Hayashi z rozbrajającą szczerością liczy szkolne schody, fotografuje znaki i suszy bataty na balkonie - i pozostaje sobą w świecie konformizmu. Nikaidou, uchodzący za zły omen, skrywa się za ponurą fasadą, którą ktoś wreszcie zaczyna delikatnie kruszyć. Czułe, ekscentryczne slice-of-life o akceptacji, przyjaźni i drobnych dziwactwach, które nadają codzienności sens.